“Obraz pożądania” – włoskie słońce i mroczne tajemnice

„Obraz pożądania” to amerykański thriller wyprodukowany w 2019 roku. Wielu krytyków uznaje go za jeden z najbardziej interesujących przedstawicieli swojego gatunku w ostatnich latach. Jego kariera kinowa była krótka ze względu na ograniczony dostęp do kin w czasie pandemii. Teraz jednak można zasiąść wygodnie przed telewizorem lub komputerem i dzięki legalnej telewizji internetowej zapoznać się z „Obrazem pożądania” bez konieczności wychodzenia z domu. Zapewniamy przy tym, że to jeden z tych seansów, które wbijają w fotel.

tablet photo

Krytyk u progu słowy

Tematyka „Obrazu pożądania” z pewnością nie jest tą, którą uznalibyśmy za najbardziej oczywistą dla thrillerów. Nie trafiamy, wraz z bohaterami, na mroczne amerykańskie ulice ani na kipiące wręcz od tajemnic pozornie idealne przedmieścia. Zamiast tego otrzymujemy zaproszenie do słonecznych Włoch. Jeśli jednak ktoś na tym etapie obawia się, że pozbawi to film aury tajemniczości – spieszymy wyprowadzić go z błędu. Będzie tajemniczo, mrocznie i co najmniej niepokojąco.

„Obraz pożądania” to film, który wiele zawdzięcza fenomenalnej obsadzie aktorskiej, na jej czele znajduje się zaś Claes Bang odtwarzający postać Jamesa – krytyka sztuki obdarzonego niezwykłą charyzmą, a jednocześnie pełnego cynizmu. James, choć ciągle młody i niewątpliwie utalentowany, ma świadomość tego, że jako krytyk nie wykorzystuje swojej szansy. Dąży przede wszystkim do szybkich pieniędzy, a choć marzy o sławie, nie ma czasu i ochoty na staranne budowanie swojej pozycji. „Obraz pożądania” w pewnym momencie stawia na jego drodze osoby, które mogą sugerować, że nie będzie to wcale konieczne. Czy jednak piękna Berenice i ekscentryczny Joseph są tymi, za których się podają? Czy zaproszenie do dziwnej gry, jakie otrzymuje James jest tak niewinne, jak mogłoby się na początku wydawać? Jako widzowie bardzo szybko orientujemy się, że główny bohater „Obrazu pożądania” będzie musiał coś poświęcić, aby przybliżyć się realizacji swoich celów. Z biegiem akcji dopiero odkrywamy jednak, że cena jest znacznie wyższa niż moglibyśmy tego początkowo oczekiwać.

Pochwała aktorów filmu “Obraz pożądania”

Gdy „Obraz pożądania” znajdował się jeszcze w fazie produkcji wiele mówiono o tym, że jedną z głównych ról w filmie zagra Mick Jagger. Dla jednych wizyta znanego rockmena była atutem, inni obawiali się, że może być on wykorzystywany przede wszystkim jako tani chwyt mający na celu zwiększenie zainteresowania filmem. Jak zatem wypadł Jagger? Jeśli ktoś unikał „Obrazu pożądania” do tej pory właśnie dlatego, że obecność Jaggera sprawiała wrażenie niestosownej albo niewłaściwej, z pewnością może odetchnąć z ulgą. Niczym nie ustępuje ani Bangowi, ani zachwycającej Elizabeth Debicki. Jeśli można nad czymś ubolewać, powodem do zmartwień jest przede wszystkim świadomość tego, że Joseph nie dostał więcej czasu na ekranie, aby jeszcze lepiej przedstawić nam swoją postać, a nie sposób nie zgodzić się z tym, że brzmi to jak znakomita rekomendacja.